Slajd 3
Dębe'2025

BYLIŚMY w DĘBEM
U MATKI BOŻEJ MADONNY ZE SZCZYGŁEM

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow

Praca ludzka

Dzisiejsze spotkanie z KNS chciałbym poświęcić problemom pracy, które były i są bardzo ważne nie tylko dla pracodawców, właścicieli fabryk czy warsztatów pracy ale przede wszystkim dla pracowników, dla których praca jest źródłem utrzymania i zapewnienia bytu rodzinie. W Starym Testamencie Bóg ukazany został jako Wszechmocny Stwórca, który kształtuje człowieka na swój obraz, który zachęca go do uprawiania ziemi i doglądania ogrodu Eden. Człowiek otrzymał ważne zadanie: czynienia sobie ziemi poddaną i panowania nad wszelkim stworzeniem. Uprawa ziemi oznaczała także troskę o nią, zaś panowanie nad stworzeniem nie oznaczało panowania despotycznego. Dlatego zrozumiałym jest fakt, że realizacja tego zadania nie jest możliwa bez podjęcia przez człowieka pracy.

Na pracę należy spogladać jak na pierwotną właściwość człowieka, nie jest ona ani karą ani przekleństwem. Po tym jak człowiek zjadł jabłko z drzewa zakazanego, gdy chciał zapanować nad rzeczami bez podporządkowania się woli Stwórcy, praca stała się dla niego trudem i cierpieniem. Od tego też czasu w trudzie i pocie czoła miał zdobywać pożywienie. Jednakże mimo tego przedstawionego w Księdze Rodzaju buntu, człowiek nadal zgodnie z Bożym, pierwotnym zamysłem pozostał powołanym do tego aby być opiekunem
i strażnikiem stworzenia. W dzisiejszych czasach, gdy coraz bardziej widzimy oraz odczuwamy negatywne skutki działalności człowieka, to powołanie jest szczególnie aktualne.

Praca powinna być szanowana, gdyż jest źródłem bogactwa i godnych warunków życiowych oraz skutecznym sposobem przeciwstawiania się ubóstwu. Jednakże nie powinno być tak, że pracę stawia się na pierwszym miejscu, ubóstwia się ją, ze staje się sensem życia. Przecież dla wierzącego to Bóg jest celem życia a nie praca. Księga Przysłów mówi, że „lepiej mieć mało z bojaźnią Pańską niż z niepokojem wielkie bogactwo”. Inni słusznie mówią, „że nie jest człowiek dla pracy, ale praca dla człowieka”.

Pismo Święte naucza, że Pan Bóg po sześciu dniach pracy wypoczywał, co powinno się także przenieść na człowieka, na każdego z nas abyśmy na nowo mogli wspominać i przeżywać Boże dzieła. Odpoczynek to także forma zapory przeciwko każdej formie wyzysku utajonego lub jawnego.

Jezus – człowiek pracy

W swoim ziemskim przepowiadaniu nasz Zbawiciel Jezus Chrystus wielokrotnie nawiązywał do pracy. On sam w swoim człowieczym wcieleniu stał sie podobny do nas we wszystkim. Znaczną część swego życia spędził pracując na ziemi i w warsztacie Józefa, któremu był poddany. I tak w nauczaniu Jezusa słyszymy, że gani gnuśnego sługę a chwali wiernego i roztropnego. O robotnikach mówi, że „zasługuje robotnik na swoją zapłatę”. Także w wielu innych miejscach tak Starego jak i Nowego Testamentu mamy wiele wskazówek dotyczących pracy i płacy a także relacji między pracodawcą a pracownikiem. Wskazania te, a także problemy, których dotyczą, pozostają bardzo często ciągle w niezmienionej formie aktualne po dzisiejsze czasy.

W swoim nauczaniu Jezus przestrzega abyśmy nie dali się owładnąć pracą. Zyskanie świata nie jest naszy celem, powinniśmy troszczyć się bardziej o naszą duszę. Skarby, które gromadzimy na ziemi w rozmaitych skarbcach przemijają, rdzewieją, więdną. Skarby ziemskie nie powinny nam przysłaniać ukierunkowania na Królestwo Boże i Jego sprawiedliwość. Gdy Bóg i jego sprawy będą na pierwszym miejscu, wtedy wszystkie sprawy będą na właściwym miejscu, także praca i gromadzenie bogactw w tej perspektywie zbawczej znajdzie swój sens.

Czas ziemskiej służby Jezusa to czas pracy, wielkiej służby. Jezus dokonywał wielkich dzieł aby wyzwolić człowieka od chorób, cierpienia oraz śmierci. Pracę Jezus ukazuje jako wyzwalanie od zła, praktykowanie braterstwa i współdzielenie potrzeb, to jest nadawanie pracy najszlachetniejszego znaczenia. Praca ma na ziemi zapoczątkować nowe stworzenie i ukierunkować ludzkość na wspólne z Nim, z Bogiem ucztowanie.

Teksty Pisma Świętego mówią o tym, że ludzka działalność może ubogacać i przeobrażać świat. Świat nie jest przecież przypadkową masą ale „wszechświatem”, który On Jezus przez swą mękę odkupił. Dzięki pracy człowiek może na nowo odzyskać swą pierwotną więź z samym Boskim źródłem Mądrości i Miłości, praca zaś przemienia się w służbę na rzecz wielkości Boga.

Praca będąc uczestnictwem nie tylko w dziele stworzenia, ale także odkupienia stanowi podstawowy wymiar ludzkiej egzystencji. Jeśli znosimy trud pracy w łączności z Jezusem, współpracujemy z Nim w odkupieńczym dziele i potwierdzamy, że jesteśmy Jego uczniami. Praca może w ten sposób stać się sposobem uświęcania i ożywiania rzeczywistości ziemskiej w Duchu Chrystusa. Takie postrzeganie pracy stanowi wyraz pełnego człowieczeństwa istoty ludzkiej.

Obowiązek pracy

Mimo świadomości, „że przemija postać tego świata” nic nie zwalnia nas z historycznego zaangażowania a tym bardziej z pracy, która chociaż nie jest jedyną racją życia dla nas ludzi, jednak przecież stanowi integralną część naszej ludzkiej kondycji. Żaden chrześcijanin nie może czuć się uprawniony do tego, by żyć na koszt innych i nie pracować. Autorzy ksiąg tak Starego jak i Nowego Testamentu nakłaniają by punktem honoru była praca oraz praktykowanie solidarności materialnej z tymi, którzy znajdują sie w potrzebie, stają też w obronie łamanych praw pracowników.

Także Ojcowie Kościoła nie uważali pracy za „opus servile” (pracy służebnej) jak często uważali im współcześni ale za „opus humanum” (pracę ludzką) i starali się uszanować sposoby jej wyrażania. Uważali też, że przez pracę człowiek wraz z Bogiem kieruje światem, staje się wraz z Nim jego panem i czyni dobro dla innych. Lenistwo według nich szkodzi ludzkości a działanie – praca służy ciału i duchowi. Stąd zapewne powiedzenie, że „praca człowieka uszlachetnia”. Według nich każdy pracownik to ręka Chrystusa, która kontynuuje dzieło stworzenia i czyni dobro. Przecież to dzięki pracy człowiek ma szansę „najmniejszych nakarmić, napoić, przyodziać…”

Przez pracę każdy z nas ma szansę uczynić piękniejszym stworzenie, wszechświat już stworzony przez Boga. Praca to także okazja i możliwość do wzbudzenia i uruchomienia energii społecznych na rzecz ubogich, których według słów Jezusa „zawsze mieć będziemy”. Ludzka praca ukierunkowana na miłość, a taką może i powinna być, staje się okazją do kontemplacji i przemienia się w pobożną modlitwę. Stąd benedyktyńska formuła „módl się i pracuj”. Tutaj widać szczególnie wyraźnie związek i pokrewieństwo między pracą i religią, pokrewieństwo będące odbiciem tajemniczego i rzeczywistego przymierza między działaniem ludzkim i opatrznościowym działaniem Boga.

Encyklika „Rerum novarum”

Ogłoszona w 1891 roku przez Papieża Leona XIII encyklika „Rerum novarum”, uważana przez wielu za cezurę w nauczaniu Kościoła o sprawach społecznych, była w rzeczywistości kamieniem milowym nauki Kościoła o sprawach społecznych tak ważnych nie tylko dla robotników, ale także dla przyszłości zachwyconego rewolucyjnymi zmianami świata. Papież przekonywał, że ani Kościół ani państwo nie są w stanie samodzielnie rozwiązać problemów społecznych, że muszą ze sobą współpracować dla dobra wspólnego. Papież wskazywał jak ważne jest wspieranie dzieła pojednania między pracodawcami i pracownikami przez nieustanne przypominanie praw i obowiązków wszystkich zainteresowanych. Także i dzisiaj mimo upływu czasu i zmieniających się realiów propozycje i wskazania Leona XIII nie straciły swej aktualności.

Adresatem orędzia głoszonego przez Kościół przez całe wieki było społeczeństwo typu rolniczego, teraz Ewangelię należało głosić i żyć nią w nowej dynamicznie zmieniajacej się rzeczywistości, w wielkim zgiełku często bardzo brutalnych i nieprzewidywalnych do końca przemian jakie zwiazane były z niebywałym rozwojem techniki. Dla Kościoła coraz bardziej naglące stało się rozwiązanie problemów wyzysku robotników i konsekwencji, jakie już się wtedy zarysowywały, związanych pojawieniem się nowych utopijnych ideologii.

„Rerum novarum” było i jest nadal aktualnym dokumentem – głosem Kościoła przepełnionym troską obrony niezbywalnej godności robotników. Z tą troską łączą się przecież: znaczenie prawa własności, zasady współpracy między klasami społecznymi a także prawa słabych i ubogich i obowiazki pracowników oraz pracodawców. Z tą troską łączą się też prawa do zrzeszania się i posiadania własnych reprezentacji i przedstawicieli. Wskazania zawarte w encyklice przyczyniły się do chrześcijańskiego zaangażowania w ożywianie życia społecznego i do tworzenia licznych inicjatyw obywatelskich, społecznych. Niektóre z nich nie tylko na trwale wpisały się w życie społeczne ale wymusiły zmiany ustawodawcze w zakresie praw pracowniczych, zrzeszania się, zwiazków zawodowych, banków spółdzielczych, rolniczych a także przyczyniły się do rozwoju oświaty, poprawy zarobków i higieny.

Po encyklice „Rerum novarum” Kościół nie zaprzestał rozpatrywać problematyki pracy. Encykliki późniejszych papieży uaktualniły i wzbogaciły nasze myślenie o kwestiach społecznych, kwestiach konieczności pogłębienia myślenia nad tym co zmienia się, co staje się „coraz to nowe”. Niewątpliwie jak pisał Jan Paweł II w encyklice „Laborem exercens” praca stanowi „najistotniejszy klucz” do całej kwestii społecznej – bo przecież praca warunkuje rozwój nie tylko ekonomiczny, ale także kulturalny i moralny osób, rodziny, społeczeństwa i całego rodzaju ludzkiego.

(Audycja wyemitowana w Radio Rodzina 28 września 2021 roku)

Marian Rybicki

Polecane

Przewijanie do góry
Przejdź do treści