Autorem tej katechezy jest ks. Jan Bartoszek, rozpoczyna ją modlitwą, którą warto przeanalizować bo zawiera główną jej myśl i ideę. Słowa: „Każdy Twój wyznawca niech spełnia godnie swój obowiązek, gdziekolwiek postawiła go Opatrzność Boża, a wszystkim niech przyświeca wspólny cel – zbawienie wszystkich ludzi.” Dalej autor przytacza najważniejsze fragmenty Pisma Świętego dotyczące tematu a więc przypowieść o winnicy, o krzewie winnym, o człowieku, który założył winnicę. Te fragmenty Pisma Świętego są podstawą do ukazania nauczania Kościoła. Lud Boży pobudzany wiarą prowadzony jest przez Ducha Świętego. Wszyscy ludzie powinni wypełniać dokładnie swoje obowiązki, powinni uczestniczyć w funkcjonowaniu rozmaitych grup społecznych, w których przyszło im żyć. Odpowiedzialność i uczestnictwo dotyczy każdego, nie tylko duchownych, ale także a może nawet przede wszystkim świeckich, których jest przecież ponad 99 procent. Los przyszłych pokoleń zależy od tego czy współcześni potrafią podać następnym pokoleniom motywy życia i nadziei. Kościół składa się z ludzi, którzy zakotwiczeni są w ziemskim państwie i w nim mają rozpocząć swoją drogę do świętości do realizacji najważniejszego celu Kościoła: zbawienia wszystkich ludzi. Ta droga do świętości prowadzi przez funkcjonowanie w życiu rodzinnym, parafialnym i społecznym. Tutaj jest pole do dawania świadectwa wiary, do pociągania innych swoim przykładem. Rola świeckich jest w tej dziedzinie nieoceniona.
Sobór Watykański II w sposób jednoznaczny w dokumentach zaznaczył i wyartykułował rolę świeckich, którzy jak dobrze postrzegamy rzeczywistość nie są w pełni doceniani, nie są często dostrzegani jako ważna i istotna część Kościoła. Trzeba jasno powiedzieć, że wielu świeckich nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za dzieło i misję Kościoła co prowadzi do marginalizowania ich roli. Sobór wskazuje, że sytuację tę trzeba zmienić, że świeccy muszą przejąć część odpowiedzialności za budowanie wspólnoty Kościoła, muszą poczuć się ważnymi i aktywnymi uczestnikami jego misji. Te wskazania nabierają znaczenia w czasach, gdy mamy do czynienia z kryzysem powołań, gdy obserwujemy wzmagającą się walkę z Kościołem. Przecież jeśli postrzegamy Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa musimy dojść do przekonania, że w żadnym dobrze funkcjonującym ciele nie może być członków martwych lub takich, które nie współdziałają z jego resztą. Szczególnie ważną sprawą jest by każdy, jako „cząstka ciała” odnalazł swoje powołanie, rozpoznał swoje zadania i współdziałał z pozostałymi. Sprawą bardzo istotną na którą wielokrotnie wskazywali papieże, między innymi św. Jan Paweł II są zagadnienia związane z małżeństwem i rodziną, których stan jest swoistym wskaźnikiem zdrowia danego społeczeństwa. Trzeba też by wszyscy zarówno duchowni jak i świeccy dostrzegli potencjał świeckich do głoszenia Ewangelii „aż po krańce ziemi”. Ziemia na której przeszło nam żyć, społeczności w których funkcjonujemy są miejscem najwłaściwszym do realizacji naszego współdziałania i współodpowiedzialności za misję Kościoła. Osobiście dostrzegam, że wielce zaniedbaną dziedziną jest znajomość Nauki Społecznej Kościoła czyli mówiąc inaczej przełożenie zasad Ewangelii na życie codzienne, społeczne, gospodarcze, polityczne. Świat chciałby abyśmy ze swoją wiarą, ze swoimi wypływającymi z Ewangelii i Dekalogu zasadami nie wychodzili poza mury kościelne. Ale jak wtedy „przyznać się” do Chrystusa przed ludźmi?
Katechezę kończą wnioski pastoralne a nich przekonanie, które powinniśmy przyjąć i przetrawić, że o to jakie będzie oblicze Kościoła, oblicze naszej diecezji, parafii zależy w dużym stopniu od każdego z nas. Dlatego jeśli nas zabraknie na niedzielnych Mszach świętych, w rozmaitych działaniach formacyjnych, jeśli nie będziemy Ewangelii wnosić w życie codzienne, rodzinne, społeczne i polityczne staniemy się świadkami pogłębiającego się kryzysu w Kościele. A przecież nasze posłannictwo powinno związane być z współuczestnictwem i współodpowiedzialnością w budowaniu i rozwoju wspólnoty Kościoła.
Modlitwa za Kościół kończąca katechezę jest prośbą o „napełnienie go prawdą, miłością i pokojem./…/ Podźwignięciem go, gdy zwątpienie go przygniata!” Tego nam, członkom Akcji Katolickiej bardzo potrzeba.
Opracował : Marian Rybicki








