Kolejna VI katecheza naszych „materiałów formacyjnych” opracowana przez ks. Macieja Ostrowskiego poświęcona jest wspólnotowemu wymiarowi Kościoła. Dla wierzących każda wspólnota, w której się gromadzimy przynależy do Kościoła, bo przecież gromadzi nas Bóg. Nasza misja i zadania są związane i realizowane w najróżniejszych wymiarach. Powinniśmy prosić Ducha Świętego by pomagał nam rozeznać je byśmy jak najlepiej działali we wspólnotach do których należymy.
Autor przytacza przykłady z Pisma Świętego pokazujące Kościół jako wspólnotę. Najpierw wspólnotę Ojca i Syna, dalej nasze zjednoczenie z Chrystusem, „On jest krzewem winnym, my latoroślami”. Możemy spojrzeć na pierwszych chrześcijan jak funkcjonowali we wspólnocie, jak miłość zespalała Kościół pierwotny. Jako Kościół jesteśmy „jednym ciałem, składającym się z wielu licznych członków, które choć różne stanowią jedność”. Porównanie Kościoła do ciała Chrystusa pokazuję wewnętrzną więź istniejącą między Kościołem a Chrystusem, przezwyciężającą wszelkie podziały, przyczyniającą się do naszego wzrostu. Kościół, my wszyscy jesteśmy świętych obcowaniem (komunią), razem uczestniczymy w życiu Kościoła. Bogu spodobało się uświęcić nas i zbawić nie pojedynczo ale jako lud, który chce Go poznawać i chce Mu służyć. Taki jest Boży plan zbawienia ludzkości. Jesteśmy Bożym ludem, za który On oddał swoje życie. Na Kościół musimy patrzeć całościowo, nie tylko na żyjących na ziemi, ale także na Chrystusa, który jest jego głową, na tych, którzy nas poprzedzili w drodze do Domu Ojca. To jest Kościół, to jest ta wspólnota, którą św. Paweł określił jako Mistyczne Ciało Chrystusa.
Jeśli mówimy o wspólnocie powinniśmy mówić także o więziach jakie w niej łączą ludzi ze sobą. Najpierw powinniśmy dostrzec więzi łączące człowieka z Bogiem, tę wspólnotę wertykalną (pionową), następnie powinniśmy dostrzegać wspólnotę horyzontalną (poziomą), spajającą ludzi ze sobą. Narzędziem najlepszym zjednoczenia pionowego z Bogiem i poziomego z ludźmi jest Kościół. Wspólnota z Bogiem rozwija się poprzez modlitwę, liturgię i sakramenty, wspólnota z ludźmi rozwija się przez czynną miłość. Wspólnota międzyludzka to nie tylko więzi łączące nas z ludźmi żyjącymi ale także tymi, którzy już odeszli do Boga; świętymi oraz naszymi zmarłymi a także z duszami znajdującymi się w czyśćcu.
Kościoła nie możemy postrzegać według kryteriów socjologicznych, psychologicznych, prawideł ludzkiego rozumowania. Charakter misji Kościoła nie odpowiada takiemu rozumieniu bo przecież Jego założyciel powiedział, że to jest „Jego Kościół”. Nie jest Kościół własnością ludzką ale własnością Bożą. Czasem w przestrzeni medialnej jesteśmy świadkami różnych wypowiedzi dotyczących Kościoła formułowanych z ludzkich pozycji, widzących go jako rzeczywistość ludzką a nie „bosko – ludzką”. Wskazówki, że powinniśmy budować Kościół według prawideł ludzkich, demokratycznych czy innych nie mogą dotyczyć rzeczywistości Kościoła. Święty Jan Paweł II w swoim swoistym testamencie encyklice Ecclesia de Eucharistia (encyklice o Eucharystii w życiu kościoła) wskazuje na fakt, że Kościół rodzi się z Eucharystii, Kościół buduje się na Eucharystii.
Autor na zakończenie przedstawia wnioski i postulaty pastoralne, które świadczą o potrzebie codziennego spotkania z Bogiem na modlitwie, wskazują na przekonanie, ze nie ma niedzieli bez Mszy św., że nie ma prawdziwego życia chrześcijańskiego bez spowiedzi i częstej Komunii świętej. Autor zachęca czytelników do włączania się w rozmaite grupy funkcjonujące w Kościele, do aktywności, do tego by spełnianie naszych codziennych obowiązków było także wyrazem wspólnoty z bliźnimi. Każe nam się dzielić z innymi dobrym słowem a także chlebem, jeśli na swej drodze spotkamy potrzebujących.
Marian Rybicki








