Ks. kan. Paweł Guździoł
Nauka społeczna Kościoła, która stanowi temat naszych rozważań, musi być właściwie postrzegana i rozumiana. Kilka lat temu dość często politycy odwoływali się albo nawiązywali do nauki społecznej Kościoła i obecnie to się zdarza, ponieważ jest dobrze odbierane. Zazwyczaj te odniesienia mają charakter tylko hasłowy, bez głębszego rozwinięcia tematu. Dlatego musimy zaznaczyć i podkreślić, że nauka społeczna Kościoła nie jest programem politycznym, ani jakąś trzecią drogą pomiędzy komunizmem a kapitalizmem. Bardzo jasno sprecyzował to Jan Paweł II w encyklice Solicitudo rei socialis. Wyraził to tak: „Nauka społeczna Kościoła nie jest jakąś „trzecią drogą” między liberalnym kapitalizmem i marksistowskim kolektywizmem ani jakąś możliwą alternatywą innych, nie tak radykalnie przeciwstawnych wobec siebie rozwiązań: stanowi ona kategorię niezależną. Nie jest także ideologią, lecz dokładnym sformułowaniem wyników pogłębionej refleksji nad złożoną rzeczywistością ludzkiej egzystencji w społeczeństwie i w kontekście międzynarodowym, przeprowadzonej w świetle wiary i tradycji kościelnej. Jej podstawowym celem jest wyjaśnianie tej rzeczywistości poprzez badanie jej zgodności czy niezgodności z nauką Ewangelii o człowieku i jego powołaniu doczesnym, a zarazem transcendentnym; zmierza zatem do ukierunkowania chrześcijańskiego postępowania. Nauka ta należy przeto nie do dziedziny ideologii, lecz teologii, zwłaszcza teologii moralnej. Nauczanie i upowszechnianie nauki społecznej wchodzą w zakres ewangelizacyjnej misji Kościoła. A ponieważ chodzi o naukę zmierzającą do kierowania postępowaniem człowieka, wynika z niej jako konsekwencja „zaangażowanie dla sprawiedliwości” według roli, powołania i warunków każdego” (nr 41).
Zatem nauka społeczna Kościoła, będąc dyscypliną teologiczną, opiera się na prawie Bożym objawionym i naturalnym. Źródłami, z którego czerpie są więc Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu oraz Tradycja, następnie Magisterium Kościoła, czyli orzeczenia soborów i synodów, a także dokumenty duszpasterskie począwszy od encyklik papieskich i inne wypowiedzi papieży oraz orzeczenia społeczne kongregacji papieskich. Nie możemy zapomnieć tu o Kodeksie prawa kanonicznego, a także o Katechizmie Kościoła Katolickiego. Ze względu na lokalne kwestie społeczne należy wziąć pod uwagę oficjalne wypowiedzi lokalnych Konferencji Episkopatu, a także pojedynczych biskupów. Źródłem nauki społecznej Kościoła jest także dorobek uczonych katolickich, teologów, filozofów, socjologów oraz ekonomistów. Nie ma on oczywiście takiej wagi jak Magisterium Kościoła, ale spełnia ważną rolę. Szczególnie chodzi tutaj o rozwinięcie i lepsze zrozumienie myśli zawartych w dokumentach Kościoła.
Nauka społeczna Kościoła czerpie ze wspaniałego źródła, jakim jest Biblia. Można dostrzec społeczny wymiar Pisma Świętego. Oczywiście nie jest ono kodeksem społecznym tylko księgą religijno-moralną, ale znajdujemy w nim wiele odniesień do kwestii społecznych. Możemy znaleźć tam ogólne idee społeczne, jak również szereg szczegółowych przepisów dotyczących różnych sfer życia.
Ważną prawdą, jaką znajdujemy na kartach Starego Testamentu, jest stwierdzenie faktu stworzenia człowieka przez Boga na Jego obraz i podobieństwo. Jest to fundamentalny argument do niepodważalnej wartości, jaką jest godność osoby ludzkiej. Z opisu stworzenia wynikają też istotne założenia związane z pracą, która nie jest karą za grzechy, ale wezwaniem do twórczego udziału w dziele stwórczym Pana Boga. Dlatego na kartach Starego Testamentu znajdujemy potępienie lenistwa i pochwałę pracowitości. Jednocześnie jest krytyka pracy ponad siły. Stąd też wręcz obowiązek odpoczynku. Jednym z największych przestępstw jest zatrzymywanie zapłaty robotnikowi. Sprawiedliwość i miłosierdzie to główne idee, które regulują całość współżycia międzyludzkiego. Syntezą nakazów moralnych Starego Testamentu jest Dekalog, który normuje stosunek człowieka do Boga, ale także stosunki międzyludzkie. Nie będzie przesadą, jeśli Dekalog określimy jako swoisty kodeks praw człowieka.
Historia narodu wybranego zapisana w Starym Testamencie to także historia kształtowania się państwowości, z tym wiąże się kwestia władzy. Władza nad Izraelem pochodzi od Boga. Przywódcy narodu wybranego korzystają ze szczególnej opieki Bożej. Jest wiele przypadków bezpośredniej interwencji Boga w sprawy społeczeństwa i państwa żydowskiego. Formy ustrojowe tego narodu zmieniały się – był okres patriarchów, potem sędziów, wreszcie królów. Izraelici świadomi swojej wolności i demokracji sami chcieli wybierać swojego króla, nad którym starali się rozciągnąć kontrolę. On natomiast powinien uznawać siebie za sługę prawa.
W dziejach narodu żydowskiego możemy dostrzec takie cnoty społeczne, takie jak miłość ojczyzny, sprawiedliwość, solidarność, ale także i wady narodowe, jak nietolerancja, okrucieństwo, mściwość. Stary Testament zakłada istnienie prawa do własności prywatnej i ono ma swój początek w opisie stworzenia. Na straży tego prawa stoją przykazania: nie kradnij, nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego twego. Prawo do własności nie jest jednak absolutne, tylko jest prawem do użytkowania ziemi i dóbr oraz powiązane z troską o biednych. Jednym słowem problematyka społeczna jest szeroko poruszana w Starym Testamencie, a ja przedstawiłem tylko te główne kwestie, które stanowią też istotne elementy nauki społecznej Kościoła.
Stary Testament jest zapowiedzią wydarzeń Nowego Testamentu. W centrum Nowego Testamentu staje zbawcza misja Jezusa Chrystusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, przynosi całemu światu zbawienie. Pan Jezus, jak sam zaznacza, nie przyszedł znieść Prawo, ale je wypełnić. Jeśli chodzi o problematykę społeczną to należy zaznaczyć i podkreślić na wstępie, że Pan Jezus nie był reformatorem społecznym czy gospodarczym, tak więc Ewangelii nie należy traktować jako konkretnego czy szczegółowego programu społeczno-gospodarczego. Pana Jezusa nie możemy postrzegać jako rewolucjonisty, który chce dokonać przewrotu społecznego. Ewangelia, którą głosi nie służy zapoczątkowaniu ruchu rewolucji społecznej. Dobra Nowina wpływa na zapoczątkowanie reformy, ale reformy religijnej. Wszelkie przemiany społeczne i gospodarcze, które zostaną także zapoczątkowane, będą konsekwencją przemian religijnych. Dla Jezusa ważny jest człowiek i to każdy, a zwłaszcza ten najsłabszy i pokrzywdzony. Prawdziwa godność człowieka bierze się z ducha wyzwolonego od zła i odnowionego przez odkupieńczą łaskę Jezusa Chrystusa. Człowiek odkupiony przez Niego, wezwany jest do doskonałości, która została zadana jako powołanie i obowiązek.
Ewangelia przekazuje nam prawdę o równości wszystkich ludzi. Czynnikiem jednoczącym ludzkość jest miłość Boga i bliźniego. Przykazanie miłości, obejmujące wszystkich, pogłębia i umacnia więź społeczną między ludźmi. Wszyscy są równi w godności: mężczyźni i kobiety bez względu na pochodzenie etniczne, narodowość, rasę czy kulturę, przynależność polityczną czy stan społeczny.
Oczywiście w Nowym Testamencie pojawia się temat pracy. Pan Jezus nazywany Synem cieśli, niewątpliwie pracował fizycznie i znał trud ludzkiej pracy, więc odnosił się do niej z szacunkiem i doceniał wysiłek, jaki należy w nią włożyć. W przypowieściach podawał jako przykłady pracę siewcy, rolnika, pasterza, rybaka, sługi, lekarza, ekonoma, rybaka, gospodarza, kupca i robotnika najemnego. W stwierdzeniu: „Zasługuje robotnik na swoją zapłatę” wyraził istotną zasadę, że każda praca musi być właściwie wynagradzana. Także słowa św Pawła, Apostoła z 2 Listu do Tesaloniczan: „kto nie chce pracować, niech też nie je” mówią o słuszności i obowiązku pracy.
Owocem pracy są wytworzone dobro i bogactwo, ale Pan Jezus wskazywał na wyższość wartości duchowych nad materialnymi, dlatego przestrzegał przed gromadzeniem skarbów na ziemi i na pokładaniu w nich ufności. Dlatego świadczenie miłosierdzia i dawanie jałmużny chronią przed popadnięciem w niewolę tego, co dzisiaj nazwiemy materializmem i konsumpcjonizmem. Nauka społeczna Kościoła czerpie więc z tego źródła i rozwija te wartości i wskazania, które zawarte są w Piśmie Świętym.
Myślę, że należy jeszcze coś dodać na temat dokumentów duszpasterskich, które obok Pisma Świętego, Tradycji, dokumentów soborowych oraz synodalnych stanowią narzędzie bezpośredniej ewangelizacji. Omówię krótko trzy rodzaje dokumentów Stolicy Apostolskiej, które mają największą wagę.
Encyklika zajmuje pierwsze miejsce wśród dokumentów Nauczycielskiego Urzędu Kościoła. Samo słowo „encyklika” pochodzi z języka greckiego (encyklos – okólnik, pismo wędrujące) i oznacza urzędowe pismo papieża skierowane przynajmniej intencjonalnie do całego Kościoła w sprawach doniosłej wagi dla katolików, jak i całej ludzkości. Współczesna praktyka wydawania encyklik została zapoczątkowana przez Benedykta XIV (1740-1758). Tytuł poszczególnych encyklik to pierwsze słowa zaczerpnięte z ich tekstu łacińskiego. Oczywiście encykliki nie dotyczą tylko spraw społecznych, ale wszystkich spraw i kwestii dotyczących wiary i rozwoju doktryny chrześcijańskiej. Zazwyczaj nie ogłaszają nowych dogmatów, ale przypominają prawdy dogmatyczne w sposób autorytatywny, znajdują się w nich także zasady moralne, opierające się na prawie objawionym i naturalnym. Najważniejsze encykliki typowo społeczne to Rerum novarum Leona XIII, następnie Quadrogesimo anno Piusa XI, dwie encykliki Jana XXIII Mater et Magistra i Pacem in terris, z kolei Paweł VI ogłosił encyklikę Populorum progressio, natomiast Jan Paweł II trzy encykliki Laborem exercens, Sollicitudo rei socialis i Centesimus annus, następnie Benedykta XVI Caritas in veritate, i papież Franciszek Laudato si’ i Fratelli tutti
Adhortacje apostolskie to inny rodzaj dokumentów, które mają formę dłuższych listów, w nich papież zwraca się do określonej grupy ludzi, poucza w pewnej sprawie, czy też zachęca do przestrzegania wyłożonej w tych dokumentach nauki Kościoła. Papieże występują w nich jako ci, którzy nauczają, a niekiedy po ojcowsku napominają swoich wiernych.
Listy apostolskie są pismami wydawanymi przez papieża występującego oficjalnie jako głowa Kościoła. Takie listy pojawiały się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa począwszy od Listu Klemensa Rzymskiego do Koryntian z ok. 96 roku. Listy zawierały zachęty i upomnienia, a z czasem przyjęły formę papieskich aktów prawnych. Od VI w. zaczęto używać terminu bulla na określenie listów apostolskich, wprowadzając później także rozróżnienie ze względu na ich charakter prawotwórczy, administracyjny sądowy i polityczny. W XIX w. pisma, które nie dotyczyły spraw administracyjnych określano mianem konstytucji. Wśród najważniejszych listów apostolskich w okresie posoborowym można wymienić Octogesima adveniens – list Pawła VI wydany z okazji 80. rocznicy ogłoszenia encykliki Rerum novarum (1971 r.) i Mulieris dignitatem – Jan Pawła II z okazji Roku Maryjnego o godności i powołaniu kobiety(1988 r.).
Oczywiście papież odnosi się także do kwestii społecznych w różnego rodzaju orędziach, przemówieniach czy homiliach, które ubogacają i rozwijają naukę społeczną Kościoła.
(Zapis audycji w Radio Rodzina z 23 lutego 2021 roku)








