Ks. kan. Paweł Guździoł
Człowiek jest istotą społeczną i jest to prawda, której nie można zanegować. Jest to prawda powszechna, którą przyjmuje każdy myślący człowiek bez względu na to, czy jest wierzący, czy też odrzuca fakt istnienia Pana Boga; bez względu na swoje przekonania polityczne – czy są prawicowe, czy też lewicowe. Człowiek nie może istnieć, nie może żyć bez wchodzenia w relacje z innymi. Nie da się ukryć, że one mogą być bardzo różne. Bo można korzystać z pomocy innych, ale można też innych wykorzystywać dla własnych celów. Można innym oferować pomoc, ale można też być zmuszanym do czynienia czegoś dla innych. Nie da się więc ukryć, że życie społeczne przynosi różnego rodzaju problemy. Podczas naszych spotkań pragniemy poznawać i zgłębiać naukę społeczną Kościoła, która jak już nie raz powiedzieliśmy, jest przekładem Ewangelii na życie społeczne. Mówiąc o powszechności prawdy, że człowiek jest istotą społeczną, możemy też zaproponować powszechność zasad głoszonych przez naukę społeczną Kościoła. Przy dzisiejszym negatywnym spojrzeniu na Kościół i ciągłej krytyce przy każdej możliwej okazji, także nauka społeczna Kościoła może napotykać trudności w przekazywaniu i realizacji swoich treści. Cały problem polega na tym, że nie neguje się tych wartości i treści, tylko odrzuca się je, ponieważ są głoszone przez Kościół. Tym bardziej potrzeba więc ludzi dobrej woli, ale także dobrych chrześcijan będących głosicielami Ewangelii, a jeszcze bardziej wcielającymi w życie Ewangelię posługując się nauką społeczną Kościoła. Każde działanie powinno być w jakiś sposób zorganizowane i zaprogramowane. Potrzebna jest więc metoda postępowania. Powszechnie metodę nauki społecznej Kościoła wyraża się w trzech słowach: widzieć, oceniać i działać. Metoda ta została zaproponowana przez papieża Jana XXIII w encyklice Mater et Magistra. Znajdziemy też wiele zarzutów o nienaukowość tej metody. Nie będzie więc błędem, jeśli będziemy mówili o trzech etapach określanych jako: widzieć, oceniać i działać.
Mówiąc zaś o naukowości to należy zwrócić uwagę na charakter interdyscyplinarny nauki społecznej Kościoła, co w praktyce sprawia, że są wykorzystywane metody naukowe innych dyscyplin, zwłaszcza teologii, filozofii i nauk społecznych. To zastosowanie różnych metod naukowych realizuje się w schemacie widzieć, oceniać i działać. Nauka społeczna Kościoła jest dyscypliną teoretyczno-praktyczną.
Widzieć, oceniać i działać.
Metoda nauki społecznej Kościoła, którą omawiamy, czy też ogólny schemat składający się z tych elementów. Widzieć, czyli obserwować, przyglądać się. Ta obserwacja może być dokonywana w różnych zakresie. Dokonujemy obserwacji w zakresie bardzo szerokim, czyli patrzymy na całe społeczeństwo, aby dostrzec pewne problemy i różne kwestie. Następnie można dokonać obserwacji bardziej szczegółowej i skoncentrować się tylko na jednej grupie problemów albo też całkowicie na pojedynczym problemie. Jeśli mówimy o widzeniu to możemy tu posłużyć się przykładem z optyki albo fotografii. Stosujemy obiektyw szerokokątny, aby objąć wszystko albo zawężamy pole widzenia, zmieniamy ogniskową i koncentrujemy się na jednym punkcie. To widzenie całościowe jest zawsze ważne, aby uchwycić szeroki kontekst nawet pojedynczych drobnych problemów czy zjawisk.
W tym etapie, który określamy „widzieć”, mają zastosowanie narzędzia nauk socjologicznych. W socjologii istnieje metoda obserwacji. Jest to technika, która zbiera dane dotyczące zachowań nie werbalnych. Są dwa zasadnicze typy obserwacji: pierwsza, gdy obserwator jest uczestnikiem i druga, gdy obserwuje z zewnątrz. Każdy obserwuje świat wokół siebie, ale żeby mówić o obserwacji w sensie naukowym, należy jasno określić cele i plan działania oraz zwrócić uwagę na systematyczność, a także zaplanować i zweryfikować wyniki uzyskane w procesie badawczym. Ta metoda służy do uzyskania podstawowych informacji i wymaga potwierdzenia innymi metodami badawczymi. Taką metodą jest także wywiad, w którym zbiera się wypowiedzi ustne lub pisemne na określone pytania. Pytania też mogą być konstruowane na podstawie poprzedniej odpowiedzi, kontynuując tok myślenia. Są także badania ankietowe, które mają charakter wywiadu pisemnego, ale opierają się na ściśle opracowanej ankiecie. Ona zawiera pytania otwarte, gdzie odpowiadający podaje swoją odpowiedź według własnego sposobu myślenia, czy też własny osąd opinię. Drugi rodzaj pytań to pytania zamknięte, gdzie odpowiadający wybiera jedną z podanych już odpowiedzi. W praktyce pytania zamknięte pozwalają na łatwiejsze dokonanie analizy i wyciągnięcie wniosków. Na etapie widzenia uzyskujemy obraz społeczeństwa, a jeszcze bardziej konkretnego problemu czy też kwestii społecznej. I tu metody nauk społecznych mają szerokie zastosowanie.
Widzieć, oceniać, działać.
Mając sprecyzowany obraz społeczeństwa, określonego problemu czy kwestii społecznej, który uzyskaliśmy w etapie „widzieć”, przechodzimy do interpretacji, czyli oceny. Wkraczamy na etap „oceniać”. Żeby dokonać właściwej interpretacji potrzebne są trwałe zasady i wartości, które staną się wyznacznikiem oceny. Wracamy więc do Ewangelii jako podstawowego źródła wartości, zbioru wskazań jak żyć i postępować. Sama nauka społeczna Kościoła daje nam też kryteria oceny, ponieważ, jak nie raz już mówiliśmy, jest ona interpretacją Ewangelii przełożoną na język kwestii społecznych. W dokonaniu oceny potrzebna jest więc znajomość nauki społecznej Kościoła oraz jej podstawowych zasad i założeń. Przede wszystkim integralna koncepcja człowieka i odpowiadająca jej koncepcja życia społecznego. W procesie oceniania możemy stanąć wobec sytuacji lub zjawisk, w stosunku do których wypowiedział się Urząd Nauczycielski Kościoła, więc ocena jest bardzo prosta i jednoznaczna.
Mogą też pojawić się sytuacje podobne, gdzie poprzez analogię dokonujemy oceny. Ocena dotyczy konkretnego zjawiska społecznego. To, co zostało zaobserwowane, zbadane zostaje ocenione. Może być to ocena pozytywna albo negatywna. Nie można też wykluczyć sytuacji, w której trudno dokonać jednoznacznej oceny, gdyż rozwój społeczny przynosi nowe zjawiska i potrzeba nieraz więcej czasu albo jeszcze więcej danych, aby dokonać właściwej oceny. Nie należy też zapominać o tendencjach, jakie się ujawniają w badanych sytuacjach. Ocena nie ogranicza się tylko do samych zjawisk czy stanu społeczeństwa, ale należy też oceniać struktury i systemy społeczne. W konsekwencji też ocenie podlegają programy społeczne i decyzje polityczne, które te programy wdrażają. Na etapie „oceniać” mogą być także wykorzystywane metody i techniki nauk społecznych, a także nauk teologicznych, zwłaszcza teologii moralnej. Gdy mamy kryteria oceny, zawsze istnieje niebezpieczeństwo subiektywizmu, czy pewnych uprzedzeń, więc też należy brać to pod uwagę, aby takim pokusom nie ulegać. Ocenić należy w sposób obiektywny.
Widzieć, oceniać, działać.
Poczyniona została obserwacja, dokonana ocena, należy więc przejść do działania. Działać można w różnych kierunkach, w zależności od oceny jaka się pojawiła. Przy pozytywnym zjawisku potrzeba działania podtrzymującego i wspierającego. W sytuacji negatywnej działania mają służyć powstrzymaniu zjawiska. Nauka społeczna Kościoła na tym etapie formułuje aktualne dyrektywy i praktyczne wskazania, czyli wytyczne do reform. Dzięki tym wytycznym można opracowywać programy reform społecznych, ale to nie jest już zadaniem Kościoła. W tym miejsce potrzeba osób świeckich angażujących się w politykę. Zadaniem polityków jest przeprowadzanie reform społecznych.
Nauka społeczna Kościoła formułując dyrektywy działania, nie uważa się za kompetentną do rozwiązania wszelkich problemów nękających ludzkość. Pragnie tylko tworzyć taki porządek społeczny, by można było prościej prowadzić życie chrześcijańskie i dojść do zbawienia. Działanie więc w największym zakresie należy do ludzi świeckich angażujących się w życie społeczne. Jak już wcześniej powiedziałem, działanie, które wspiera i podtrzymuje pozytywne zjawiska i działanie, które podtrzymuje negatywne zjawiska. To samo dotyczy programów społecznych, które należy promować i umacniać, jeżeli służą dobru wspólnemu, ale też mogą być programy niezgodne z nauką społeczną Kościoła i wtedy potrzebne jest działanie dla ich blokowania i zaprzestania. Działanie też musi mieć określony cel, nie chodzi tylko o działanie dla samego działania. Czy też tworzenie programów społecznych po to, żeby były.
Działać to znaczy praktycznie dążyć do określonego celu, który musi też być realny. Nie można zakładać celów utopijnych, które będą pobożnymi życzeniami.
(Zapis audycji w Radio Rodzina z 27 kwietnia 2021 roku)








