Autorem tej katechezy jest ks. Tadeusz Borutka. Zaczyna ją, tradycyjnie, modlitwą. Przytaczaną modlitwę nieprzypadkowo kilkakrotnie przerywa zawołanie jakby w litanii: Święta Maryjo, Matko Nadziei, Oświecaj naszą drogę!
Dalej autor wskazuje liczne przykłady, cytaty z nauczania Pisma Świętego, między innymi ten fragment, który usłyszeć mogliśmy w czasie Mszy ze św. Janem Pawłem II w Kaliszu: „Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, gdyż ujrzymy Go takim, jakim jest. I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty (1J 3, 2-3). Autor wskazuje nam także liczne przykłady nauczania Kościoła.
Przykłady te, fragmenty dokumentów Kościoła, encyklik, wypowiedzi poszczególnych papieży warte są naszej uważnej lektury, są istotne dla pełnego zrozumienia tematu.
Wprowadzając nas w temat katechezy autor przypomina podtytuł materiałów formacyjnych na 2025 rok: „Akcja Katolicka szkołą wiary, świętości i apostolstwa”. Dalej mówi o nadziei, która stanowi istotny motor działalności każdego człowieka, także członków Akcji Katolickiej, którzy nie powinni zamykać się, ale wiarę, chrześcijańską nadzieję i apostolstwo nieść do swoich rodzin, parafii, diecezji i wszystkich środowisk społecznych.
Autor wskazuje, że tu nie wystarczy sam aktywizm ale potrzebna jest silna wiara i pewna nadzieja. Dalej autor wskazuje nam, że nadzieja jako cnota dana nam jako dar od Boga, jest łaską. Dzięki tej łasce możemy mieć nadzieję na chwałę nieba. Dla chrześcijan symbolem nadziei jest kotwica wyrażająca przekonanie, że nadzieja jest trwała i pewna. Drugim symbolem nadziei jest żagiel oznaczający, że nadzieja zbiera wiatr Ducha Świętego i przekształca go w siłę pchającą nas do bezpiecznego brzegu.
Tej nadziei, jak wskazuje autor katechezy powinni się uczyć członkowie Akcji Katolickiej i na niej opierać całe swoje życie. Mamy też być świadomi, że nasza nadzieja nie powinna opierać się tylko na naszych siłach ale na wsparciu Boga i na wierności Jego miłości. Nadzieja ma nas otwierać na pragnienie świętości i Bóg nas będzie wspierał w dążeniu do świętości każdego dnia, w każdym miejscu. A świętość nie znaczy by modlić się przez cały dzień, ale by wypełniać wszystkie swoje obowiązki z otwartym sercem ku Bogu, z życzliwością ku ludziom, których On postawi na naszej drodze.
Ważnym niejako podsumowaniem uczynionym przez autora są zamieszczone wnioski i postulaty pastoralne istotne wskazówki dla naszego indywidualnego i stowarzyszeniowego życia.
Ważnym jest też uwaga, żeby dzieło stworzenia opisane w Księdze Rodzaju nie zakończyło się na szóstym dniu ale było nieustannie i niestrudzenie kontynuowane także przez nas Bożych współpracowników, którzy pełni i pewni nadziei dobijają do szczęśliwego brzegu. Nadzieją dla nas powinien się stać krzyż Jezusa Chrystusa, krzyż często trudny do zrozumienia, trudny do samodzielnego dźwigania, jak w wierszu Norwida nawet „znak niebezpieczny”, który „stał się nam bramą”.
(Opracował – Marian Rybicki)








