IV katecheza, której autorem jest ks. Maciej Ostrowski, zaczyna się tradycyjnie modlitwą. Najważniejsze przesłanie tej modlitwy zawarte jest w słowach: „Panie Jezu /…/ Pozwól nam dzisiaj odkryć lepiej, że wychodzisz nam naprzeciw z orędziem nadziei. /…/ Oświeć nas światłem Ducha Świętego, byśmy /…/ głębiej poznali Twoją wieczną prawdę, która ożywi w każdym z nas nadzieję, że życie ma sens, bo u kresu ziemskiej egzystencji czeka nas wieczność – niekończąca się, radosna, pełna miłości wspólnota z Tobą. Amen”.
Dalej tradycyjnie autor przytacza fragmenty Pisma Świętego będące zobrazowaniem tematu katechezy. Bodaj najważniejszym z nich jest krótki cytat z Księgi Przysłów (Prz 23,18) : „/…/ przyszłe życie istnieje, nie zawiedzie cię twoja nadzieja”. Warto się nad tymi przytoczonymi fragmentami Pisma Świętego pochylić, przemyśleć je i rozważyć. Tradycyjnie następną częścią katechezy jest przypomnienie nauczania Kościoła w tym zakresie. Tutaj autor powołując się na ogłoszone przez Jezusa błogosławieństwa potwierdza, że nadzieja chrześcijańska rozwijała się od początku Jego przepowiadania. Warto przypomnieć sobie ten fragment Ewangelii, w którym zapisane są teksty tych błogosławieństw. Słowa Jezusa dają nadzieję tym wszystkim, którzy w jakiś sposób doświadczają w swoim życiu jakichś niedogodności. Autor podkreśla, że pierwszym istotnym miejscem uczenia się nadziei jest modlitwa. Bo przecież jeśli nikt nas nie słucha, to jednak Bóg słucha i On nam może w naszej samotności pomóc. Wielkim znakiem nadziei powinna być dla nas Eucharystia, w której dokonuje się dzieło naszego odkupienia, w której posilamy się chlebem, „pokarmem nieśmiertelności”. Autor wskazuje na obrzędy pogrzebowe, w czasie których Kościół przypomina nam, że przez chrzest zostaliśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, kładąc nacisk na nadzieję, że z Nim wejdziemy na powrót do życia. Jeśli chodzi o cierpienie, którego często doświadczamy i chcemy je maksymalnie ograniczyć, autor niejako namawia nas byśmy odnajdywali sens cierpienia w zjednoczeniu z Chrystusem. Tutaj przytacza słowa Bernarda z Clairvaux, który powiedział, że „Bóg nie może cierpieć, ale może współcierpieć”. Tak jesteśmy jako ludzie cenni dla Boga, że stał się dla nas człowiekiem, aby z nami mógł współcierpieć. W dalszej części rozważań autor przypomina nam, że cała działalność Kościoła zawiera w sobie wątki budujące nadzieję. Temu służą przecież sakramenty pokuty, Eucharystii, namaszczenia chorych czy także celebracja pogrzebów. Tutaj ważne stają się słowa Benedykta XVI: „/…/ chrześcijańskie orędzie nie tylko informuje, ale również sprawia /…/ tworzy fakty i zmienia nasze życie. /…/ Kto ma nadzieję, żyje inaczej, zostało mu dane nowe życie”. W rozważaniach autor przypomina, że „ostatecznym kresem naszego życia jest wieczne zjednoczenie z Bogiem /…/ że to zjednoczenie dokonuje się już na tej ziemi, krok po kroku”. Dalej przypomina nam ponowie, że modlitwa jest istotnym miejscem uczenia się nadziei. W Kościele mamy też wiele innych miejsc i momentów, w których dotykamy i nawiązujemy do nadziei. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na sakrament pokuty i pojednania, także udział w Eucharystii, w sakramencie namaszczenia chorych także w innych celebracjach i obrzędach. Autor wskazuje, że przykładem nadziei dla nas powinna być postawa wielu męczenników. Tak się przecież zdarzyło, że dla nas współczesnych wielu męczenników to są przecież ludzie nam współcześni.
Ważną częścią katechezy są zawsze wnioski i postulaty pastoralne, które autor dla nas formułuje. Zachęca nas w nich do modlitwy, do nieobawiania się sakramentu pokuty, do traktowania niedzielnej Mszy św. jako ofiarowanego nam przez Boga daru, zachęca nas też byśmy nie obawiali się prosić o sakrament namaszczenia chorych. Zachęca nas także do traktowania pogrzebu jako lekcji nadprzyrodzonej nadziei, do ofiarowania modlitw za zmarłych, do łączenia i ofiarowania naszych cierpień z Chrystusem, do wdzięczności za świętych patronów, do niesienia nadziei poprzez podejmowania dzieł miłosierdzia. Katechezę kończy modlitwa, podziękowanie za Kościół, za Ciało Chrystusa, za to, że jesteśmy członkami tego Ciała i prośba o nieustanne umacnianie nas w wierze nadziei i miłości.
(Opracował Marian Rybicki)








